Tekst, który dostanę, traktuję z najwyższym należnym mu szacunkiem. Oznacza to, że skrupulatnie sprawdzam wszelką terminologię, konsultuję szereg słowników poprawnościowych oraz sprawdzam tekst po zakończeniu tłumaczenia. Jeśli termin pozwala, po przetłumaczeniu odkładam tekst do przeczytania następnego dnia – pomaga to wyłapać wiele zgrzytów, literówek oraz odnieść się z dystansem do własnej pracy.