Opublikowano: 8 czerwca, 2020Kategoria: Wpisy branżowe

tłumacz specjalistyczny języka angielskiego

Jak to jest z tym tłumaczeniem przysięgłym?

Chciałbym poruszyć dziś temat chyba najbardziej rozpowszechnionego błędu nomenklaturowego w branży tłumaczeń. Chodzi o określenie produktu powstałego w wyniku pracy tłumacza przysięgłego, tj. tłumaczenia opatrzonego specjalną pieczęcią (w przypadku przekładu pisemnego). Takiemu tłumaczeniu podlegają ważne pisma urzędowe, procesowe, akty urodzenia, zgonu, zawarcia małżeństwa itd. Zazwyczaj nazywa się je tłumaczeniem przysięgłym. Problem tkwi w tym, że jest to określenie błędne, a błąd jest tak rozpowszechniony, że nawet biura tłumaczeń piszą o tłumaczeniach przysięgłych, wiedząc, że to sformułowanie jest nieprawidłowe. Na witrynach biur napotykałem nawet artykuły głoszące, że dane biuro doskonale zdaje sobie sprawę z braku poprawności tego określenia, a używa go dlatego, że tak jest wygodniej i skuteczniej dotrzeć do klienta. Można się z tym częściowo zgodzić. Fraza “tłumaczenie przysięgłe” googluje się 56 tys. razy, podczas gdy “tłumaczenie poświadczone” (o tym za chwilę) zaledwie 8 tys. razy. Z punktu widzenia marketingu jest to zatem ruch uzasadniony, jednak ze strony poprawności, fatalny i nielogiczny.

Dlaczego określenie “tłumaczenie przysięgłe” jest takie złe?

Zastanówmy się przede wszystkim, kim jest tłumacz przysięgły. To osoba zaufania publicznego, która zdała egzamin na tłumacza przysięgłego przeprowadzony przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Tłumacz taki składa wobec Ministerstwa ślubowanie (przysięgę) o następującej treści (art. 7 Ustawy z dnia 25 listopada 2004 r. o zawodzie tłumacza przysięgłego):

Mając świadomość znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem, przyrzekam uroczyście, że powierzone mi zadania tłumacza przysięgłego będę wykonywać sumiennie i bezstronnie, dochowując tajemnicy prawnie chronionej oraz kierując się w swoim postępowaniu uczciwością i etyką zawodową.

Zatem określanie sporządzonego tłumaczenia mianem przysięgłego sprawia, że uznajemy, że to tłumaczenie samo złożyło powyższe ślubowanie i stało się przysięgłe. Nie brzmi to zbyt sensownie.

Jak zatem jest poprawnie?

Zgodnie z art. 13 wspomnianej wyżej Ustawy “[t]łumacz przysięgły uprawniony jest do sporządzania i poświadczania tłumaczeń z języka obcego na język polski, z języka polskiego na język obcy, a także do sprawdzania i poświadczania tłumaczeń w tym zakresie, sporządzonych przez inne osoby”. W związku z tym czynność wykonywana przez tłumacza przysięgłego w momencie pieczętowania dokumentu to jego poświadczanie. A zatem, jeżeli mówimy o dokumencie sporządzonym przez takiego tłumacza, to jedynym poprawnym określeniem jest tłumaczenie poświadczone. Ma ono zdecydowanie więcej sensu, ponieważ opisuje dokładnie to, co dzieje się z dokumentem — staje się on poświadczony przez upoważnioną do tego celu osobę.

Zapoznaj się też z pięcioma mitami na temat tłumaczy i procesu tłumaczenia!

Dylemat

Klienci tłumaczy przysięgłych oraz biur oferujących tłumaczenia poświadczone zapewne nigdy nie przestaną nazywać ich przekładów tłumaczeniami przysięgłymi, bo weszło to do uzusu językowego, i nie wydaje się, aby chciało z niego wyjść. Warto jest jednak szerzyć znajomość pojęcia tłumaczenia poświadczonego, które niesie dużo więcej sensu oraz jest zgodne z Ustawą. Biura tłumaczeń powinny również dążyć do podnoszenia  świadomości klientów na temat nazewnictwa świadczonych usług, a nie utwierdzać ich w błędzie.

Ponadto w środowisku tłumaczy lub osób związanych z branżą językową używanie zwrotu “tłumaczenie przysięgłe” jest często wręcz niestosowne i uznawane za językowy faux pas.

Na marginesie

Czasem można też spotkać się z “tłumaczeniem uwierzytelnionym”. Jest to wyrażenie synonimiczne do tłumaczenia poświadczonego. Nie jest ono błędne, choć zalecam stosowanie pierwszego wariantu.


Facebook


Linkedin

[ninja_form id=’6′]

Zapisz się
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Bądź na bieżąco!

Podaj adres e-mail, by otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Dziękuję! Obiecuję, że nie otrzymasz ode mnie żadnego spamu.
Wystąpił błąd. Spróbuj jeszcze raz.