Opublikowano: 2 czerwca, 2020Kategoria: Wpisy branżowe

Marka TED zapewne jest Wam znana. Organizowane na całym świecie konferencje naukowe zrzeszają przeróżnych ekspertów chcących upowszechniać swoje idee. W Polsce owe wydarzenia odbywają się cyklicznie w wielu miastach i zazwyczaj trwają cały dzień. W dzisiejszym artykule opiszę konferencję TEDx2019, która miała miejsce w czerwcu 2019 r., i w której miałem przyjemność uczestniczyć. Jej motywem przewodnim było słowo DARE. Warto zaznaczyć, że wydarzenia oznaczone literą „x” są organizowane niezależnie – za ich powstanie może odpowiadać każda osoba, która będzie stosować się do określonych reguł i zdobędzie bezpłatną licencję TED.

TED Dpiotrowski

Would you DARE to register?

Choć teoretycznie każdy mógł taką konferencję zorganizować, nie każdemu było dane w niej uczestniczyć. Aby zająć krzesełko na widowni musiałem przejść przez, przyznam, dość oryginalny proces rejestracji uczestników. Na początku było standardowo – imię, nazwisko, ogólne dane osobowe i kontaktowe. Następnie ankieta i kilka pytań w stylu „Czy wyszedłbyś do baru w klapkach?”, a na końcu pole w którym musiałem przedstawić, jaki wkład mogę wnieść w konferencję. Opis ten wędrował do dalszego etapu rejestracji, gdzie publiczność sama mogła zadecydować o swoim składzie – potencjalni uczestnicy głosowali na inne, ich zdaniem ciekawe, osoby. Gdy dostałem maila, że udało mi się zakwalifikować, pozostało mi tylko potwierdzić obecność i uiścić wpisowe. Miejsce, w którym wydarzenie miało się odbywać niemal do końca pozostawało tajemnicą. Mail zawierający adres i agendę dotarł dopiero na dwa dni przed konferencją.

Would you DARE to talk (to strangers)?

Dzień wydarzenia. Na miejscu zjawiam się około 9:30, na godzinę przed rozpoczęciem pierwszej sesji prelekcji. Po co tak wcześnie? Otóż TED to nie tylko prelekcje, a przede wszystkim ludzie, którzy wymieniają się poglądami, debatują i tym samym nawiązują znajomości. Biorę badge’a i zmierzam na spotkanie ze znajomą z grupy OTP (Open Translation Project)*, z którą umówiłem się na miejscu i która już zdążyła poznać kilka nowych osób. Konferencje te kładą ogromny nacisk na komunikację i widać to na każdym kroku – uczestnicy są otwarci, uprzejmi i chętnie sami do nas zagadują. Można tu przyjść samemu, a wyjść w gronie nowych, inspirujących znajomych. Co ciekawe, wyznaczono nawet specjalnych wolontariuszy, których zadaniem było zagadywanie samotnych strangerów. Każda osoba, niezależnie od tego, czy był to prelegent, organizator czy uczestnik, na szyi nosiła wyżej wspomniany badge zawierający jej imię, co było kolejnym ukłonem w stronę ułatwienia komunikacji, bowiem nie trzeba było nikogo pytać o imię, by dowiedzieć się, jak się nazywa. Badge pełnił także funkcję poboczną – na jego odwrocie znajdował się szczegółowy plan każdej sesji wraz z nazwiskami mówców. Organizacja – piątka z plusem.

* OTP to projekt realizowany w ramach TED i zrzeszający tłumaczy audiowizualnych, którzy za pośrednictwem platformy Amara tłumaczą m.in. prelekcje, umożliwiając tym dotarcie do szerszego grona odbiorców nieznających języka, w którym był prowadzony talk.

18 minutes

Sesje były trzy. Dwie prowadzone przez polskojęzycznych mówców, trzecia po angielsku. Nie będę szczegółowo opisywał przebiegu każdej prelekcji, lecz podzielę się ogólnymi spostrzeżeniami. Każdy prelegent jest ograniczony czasowo do 18 minut. Może być krócej, nie może być dłużej – TED zakłada, że jest to optymalny czas do podzielenia się swoją ideą z uczestnikami.
Prelegentom nie można było odmówić tego, że byli inspirujący. Niemal każdy potrafił przekazać swoje myśli w sposób porywający i zachęcający do zmian lub refleksji. I tak, na przykład Agnieszka Trzeszczak, przekonała publiczność, że każdy może grać na instrumentach i tworzyć przyzwoitą muzykę (o ile włoży w to wystarczającą ilość pracy), Radosław Czekan zachęcił publiczność do codziennego debatowania, a Maciej Ryś pokazał, jak wielką wartość w podejmowanych przez nas działaniach mają ludzie, którymi się otaczamy. Prawdziwym hitem okazała się prelekcja Betty Q, gwiazdy burleski. Uświadomiła ona zgromadzonym, jak ważne jest dbanie o własne ciało i wellbeing.

TED to nie tylko prelekcje. Po raz drugi. Każdą sesję urozmaicały występy artystów. W trakcie pierwszej mogliśmy posłuchać zespołu Pop-up Books, drugą otworzył prawdziwy wirtuoz – Joachim Mencel – polski muzyk jazzowy, pianista i kompozytor, dzięki któremu słuchacze mogli na żywo doświadczyć pięknego brzmienia liry korbowej. Na koniec odbył się koncert Grzecha Piotrowskiego, który przedstawił także historię swojego zespołu – kolejnego sukcesu opartego na ludzkiej współpracy.

Break?

Jak wspomniałem powyżej, między sesjami przewidziane były przerwy. Nie piętnastominutówki na siku, a przerwy o długości pozwalającej na spokojne zjedzenie obiadu. Tak długie okresy umożliwiały wymianę zdań na temat minionej sesji, wymianę wizytówek, numerów telefonów,
numerów butów, czy co tylko jeszcze szanowni uczestnicy zapragnęliby wymienić. Sponsorzy wydarzenia przygotowali także bezpłatne lunche, oraz  serwowana była kawa (bez ograniczeń). Po ostatniej sesji przyjechał samochód pełen pizzy. Pardon. Dwa samochody. TED, jak na przykładnego gospodarza przystało, nie pozwolił, by z brzuchów gości wydobywały się odgłosy utożsamiane z głodem. A gdy oficjalna część już zupełnie dobiegła końca, przyszedł czas na afterparty. Afterparty, czyli kolejne pięć godzin na integrację w towarzystwie napojów niekoniecznie bezalkoholowych. Prelegenci chętnie rozmawiali ze swoją publicznością, odpowiadając na pytania i często udzielając dalszych porad w kwestiach związanych z ich specjalizacją.

InteresTED?

W niniejszym artykule ukazałem moim zdaniem najciekawsze elementy warszawskiej konferencji TEDx. Jeśli to wydarzenie cię zaciekawiło, może masz chęć wziąć udział w podobnym? Jak już wspomniałem, jest ich cała masa, a aktualną listę możesz znaleźć tutaj.

Ps. Zachęcam do udziału w OTP. Jest to projekt non-profit, lecz daje wiele satysfakcji płynącej z możliwości wnoszenia wkładu w rozpowszechnianie zagranicznych idei w naszym kraju. Dołączyć można, rejestrując się na platformie Amara.org i zasilając szeregi zespołu TED. Nie ograniczają Was tam żadne deadline’y, gdyż nad jednym materiałem można pracować teoretycznie przez miesiąc (a praktycznie znacznie dłużej). Zatem jeśli cierpisz teraz  na nadmiar czasu – feel invited!

A jakie są Twoje doświadczenia z konferencjami organizowanymi przez TED? Oglądasz prelekcje na YouTube, uczestniczysz w konferencjach, a może wręcz odpowiadasz za ich organizację? Daj znać!

Jeśli jednak słyszysz o nich po raz pierwszy, koniecznie nadrób zaległości.

A na deser…

Garstka ciekawostek.

  • Tak brzmiała mailowa informacja dotycząca dostępności Wi-Fi: Technologia szybsza niż 5G, choć nieco archaiczna: wymaga zastosowania interfejsu face-to-face. O ile nam wiadomo, jest to podstawowe wyposażenie każdej humanoidalnej istoty żyjącej na Terze.
  • Ubiegłoroczna konferencja TED była dziesiątym, jubileuszowym wydarzeniem tego typu w Warszawie. W związku z tym momentami odchodzono od jej standardowej formy – przykładowo w trakcie trzeciej sesji odbyła się krótka debata na temat kolonizacji kosmosu.

Zdjęcia wykorzystane w artykule pochodzą z Facebooka TEDxWarsaw2019.


Facebook


Linkedin

[ninja_form id=’5′]
0 0 vote
Ocena artykułu
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Bądź na bieżąco!

Podaj adres e-mail, by otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Dziękuję! Obiecuję, że nie otrzymasz ode mnie żadnego spamu.
Wystąpił błąd. Spróbuj jeszcze raz.